środa, 9 sierpnia 2017

DO CZEGO PASUJE TIULOWA SPÓDNICA?

Cześć!
Tiul zawładnął sieciówkami. Coraz częściej na sklepowych wystawach widzimy bluzki, spódnice, różne okrycia wykonane właśnie z tiulu. Jest to czasem dość kłopotliwy materiał, ze względu na swoją delikatną, a zarazem szorstką fakturę, może się ciężko układać bądź dodawać nam kilogramów. Przyznam się szczerze, że nie "pochłonęłam" jeszcze tego trendu, dlatego w mojej szafie można znaleźć tylko tą spódnicę z tiulu. Moja dzisiejsza propozycja to elegancja, a zarazem prostota, ze względu na dodanie zwykłego białego t-shirt'u. Można zauważyć, że polubiłam falbany, gdyż są widoczne na narzutce jak i na butach. Co do butów.. to mój ulubiony akcent całej stylizacji :)
spódnica/ skirt- Mohito
bluzka/ blouse- Stradivarius
kurtka/ jacket- Stradivarius
mule- DeeZee

piątek, 4 sierpnia 2017

TOP 5: PRODUKTY DO PIELĘGNACJI STÓP

Cześć!
Rok temu na blogu pojawił się post związany z pielęgnacją moich włosów. Jest to jedyny dotychczas post, który można zaliczyć do tematów beauty. Postanowiłam, że będę czasem dodawać inną tematykę na swojego bloga, by dać ludziom odpocząć od tematów modowych :) Dziś przychodzę do Was z dość nietypowym postem. Czemu akurat stopy? Zauważyłam, że jest to dość kłopotliwy temat dla wielu osób, często lekceważony. Wraz z początkiem sierpnia zaczęły się kolosalne temperatury. Zaczęliśmy odsłaniać więcej ciała, a co za tym idzie, również stopy zaczęły być bardziej widoczne. Piękne klapki, genialne sandałki i... popękane pięty- to ze sobą nie współgra. Przechodząc ostatnio alejkami w drogerii zauważyłam, że liczba produktów do stóp jest o wiele mniejsza niż np. produktów do pielęgnacji ciała. Hitem stały się skarpety złuszczające, które niestety u mnie się nie sprawdziły. 
Wszystkie produkty, które Wam pokażę testuję od dłuższego czasu. Oczywiście są to moje opinie, nie u każdego wszystko się sprawdzi w takim stopniu jak u mnie.
Złuszczający peeling do stóp, firma Avon.
Niestety nie znalazłam jeszcze idealnego peelingu,a  używałam na prawdę wiele produktów. Ten, który Wam przestawiam jest dość delikatny, ma przyjemny zapach i fajną konsystencje, efekty są w miarę zadowalające.
Żel do usuwania twardej skóry, firma N*36.
W zestawia była dołączona szpatułka do nadkładania żelu. Po dłuższym stosowaniu widać efekty. Nie nakładam na całą stopę lecz miejsca, gdzie naskórek jest zrogowaciały, bądź twardy. Jest to nowy produkt, ale z czystym sumieniem mogę do polecić.
Maska do stóp i rąk, firma Avon.
Produkt bardzo wydajny. Posiadam dwa opakowania, używam wraz z mamą, stosuję zarówno na ręce i stopy, ale jest nie do wykorzystania. Na opakowaniu napisane jest, że nakładać na 5 minut, ja jednak nakładam na całą noc, ubieram skarpetki, rano zmywam i nogi są
jak nowo narodzone :)
Krem do stóp, firma Evree.
Swego czasu używałam kremy do rąk tej firmy i byłam bardzo zadowolona, więc skusiłam się na ten produkt. Posiada delikatną konsystencje, przyjemnie się go rozprowadza na stopach. Używam codziennie na przemian z kremem z firmy Scholl.
Krem do stóp, firma Scholl.
Na koniec mój totalny faworyt. Już po pierwszym użyciu różnica była zadowalająca. Nie klei się, szybko się wchłania, ideał. Jedynym minusem jest jego wydajność, a raczej jej brak. To już moje drugie opakowania w ciągu miesiąca i zaraz będę musiała odwiedzić drogerię.

Co sądzicie o takiej tematyce? Czy powinna się pojawiać od czasu do czasu na moim blogu? 
Czekam na Wasze opinie w komentarzach.
 Buziaki!

poniedziałek, 24 lipca 2017

BIAŁE BUTY: HIT CZY OZNAKA KICZU?

Cześć Kochani! Minął zaledwie tydzień, a ja siadam do komputera i biorę się za pisanie posta, sama jestem w szoku.
Większość z nas z pewnością w swojej szafie posiada model białych sportowych butów, są bardzo cool i topowe marki wydają dużo modeli właśnie w tym kolorze. O takich butach można powiedzieć wiele, że są problematyczne w kwestii czyszczenia oraz pasują do wszystkiego. Białe sneakersy to hit, jednak czy o białych czółenkach mogę napisać to samo? Do niedawna eleganckie białe buty kojarzyły mi się z kiczem. Wydawało mi się, że są przeznaczone dla panny młodej podczas ceremonii ślubu, bądź dla starszych pań. Wychodzi na to, że jestem bardzo zmienna, bo gdy zobaczyłam białe czółenka w Zarze postanowiłam, że będą moje. Na niedużym słupku, z mocno zwężonym czubkiem, robią wow! Kupiłam je pod wpływem emocji i nawet moja mama była zaskoczona z mojego zakupy. Pomyślałam: pewnie zaraz będą się kurzyć w szafie. Nic podobnego, jak się okazuje one również jak sneakersy pasują do większości stylizacji. Tak minimalistyczny model butów był mi potrzebny. Jeden minus, że strasznie poraniły moje stopy za pierwszym razem, jeszcze się nie zraziłam i daje im szansę!

zdjęcia: Karol Mróz
spodnie/ pants- Zara
 bluzka/ blouse- H&M
 kolczyki/ earrings- SinSay
 buty/ shoes- Zara

wtorek, 18 lipca 2017

I BELIEVE I CAN FLY

Cześć!
Przyznam się, że po takiej przerwie ciężko zacząć tu do Was pisać. Nadal się nie poddaje i postaram się wracać regularnie na bloga. Swoją drogą jestem w ogromnym szoku ilu Was tutaj ostatnio zagląda. Ten fakt mnie cieszy i motywuje do dalszego działania. Przez czas studiów miałam więcej obowiązków i nie umiałam znaleźć czasu na zrobienie zdjęć, mam nadzieję, że teraz to się zmieni.
Przychodzę dziś do Was z sesją zupełnie inną niż zawsze, bynajmniej tak mi się wydaje. Zdjęcia robiła kochana Julia, która namówiła mnie na fotki "w powietrzu", przyznam było przy tym śmiechu co niemiara.
zdjęcia: Julia
sukienka/ dress- Stradivarius
sandały/ sandals- DeeZee
naszyjnik/ necklace